Home » Bez kategorii » Pielgrzymka UAK 2020 – myśli do homilii od biskupa Henryka Ciereszko

Pielgrzymka UAK 2020 – myśli do homilii od biskupa Henryka Ciereszko

Zgromadzenie Krajowe i 35. Pielgrzymka Unii Apostolskiej Kleru

Jasna Góra 9-10 XI 2020 r.

(Refleksje i myśli do homilii Mszy św. na początek Zgromadzenia Krajowego i Pielgrzymki UAK)

Drodzy współbracia w kapłaństwie!

            W trzyletnim cyklu Programu Duszpasterskiego Kościoła w Polsce począwszy od 2019/20 r. zaproszeni jesteśmy do odnowienia naszej wiary w Eucharystię, uświęcania się przez jej celebrację 2020/21 r., do życia w codzienności tajemnicą Eucharystii 2021/22 r., czyli czynienia naszego chrześcijańskiego, tym bardziej kapłańskiego życia, takim, jak nauczał św. Jan Paweł II, „aby w pewnym sensie stało się ono całe eucharystyczne” (Ecclesia de Eucharistia, 20).

W mijającym roku duszpasterskim przyświecało nam hasło „Wielka Tajemnica Wiary”, co też było treścią naszego ubiegłorocznego Zgromadzenia Krajowego i Pielgrzymki UAK.

W tym roku zbliżamy się do Eucharystii w jej świętości i pięknie jej celebracji. Z wiary w Eucharystię wyrasta jej autentyczne, głębokie i uświęcające celebrowanie oraz przeżywanie. „Związek pomiędzy tajemnicą, w którą się wierzy, i tajemnicą, którą się celebruje, wyraża się w sposób szczególny w teologicznej i liturgicznej wartości piękna”. (Benedykt XVI, Sacramentum Caritatis, nr 35)

Hasłem tego roku jest: „Zgromadzeni na świętej wieczerzy”, z mottem biblijnym: „Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba” (J 6, 32).

Szczególnie my kapłani, słudzy Eucharystii, zaproszeni jesteśmy, abyśmy z głęboką wiarą – ona jest źródłem – pobożnie i święcie sprawowali Najświętszą Ofiarę, aby jej owoce nas ogarniały, aby lud Boży otwierał się na tę Tajemnicę i czerpał z jej owoców.

W czynnościach liturgicznych, w Eucharystii, pierwszym działającym jest sam Jezus Chrystus, a zadaniem Kościoła, w tym kapłana celebransa, jest sprawienie, by to działanie umożliwić, to znaczy pozwolić na to, by to On przyłączał do siebie umiłowaną Oblubienicę. Jakże to, ważne, szczytne, wymagające wielkiej pokory, prostoty i wierności tej prawdzie, ujawnianej w sposobie sprawowania Eucharystii, zadanie dla nas kapłanów. „ … każda Msza Święta, nawet odprawiana prywatnie przez kapłana, nie jest aktem prywatnym, lecz aktem Chrystusa i Kościoła …” (Paweł VI, Mysterium fidei).

Może trzeba byłoby na nowo wczytać się w nauczanie Kościoła o świętej celebracji Eucharystii, począwszy od soborowej Konstytucji o liturgii świętej, sięgnąć do encykliki Ecclesia de Eucharistia i listu apostolskiego św. Jana Pawła II Dominicae cenae, adhortacji apostolskiej Benedykta XVI Sacramentum Caritatis, przestudiować normy zawarte chociażby we Ogólnym wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego oraz instrukcji Kongregacji ds. Kultu Bożegoi Dyscypliny Sakramentów Redemptionis Sacramentum. Cenną lekturą będzie na pewno Duch liturgii kard. J. Ratzingera.

Przede wszystkim, każdy z nas kapłanów, celebransów, sług Eucharystii powinien postawić kilka istotnych pytań dotyczących sprawowania i przeżywania Mszy świętej.

O tym wiemy, że Msza święta jest centrum życia wiary Kościoła, najważniejszą chwilą, wydarzeniem naszego dnia kapłańskiego. Ale jak do Mszy św. przygotowujemy się, jak ją sprawujemy, czy odprawiamy dziękczynienie po jej zakończeniu?

Czy jesteśmy wierni przepisom liturgicznym dotyczących celebrowania Mszy świętej?

Co czynimy, aby to szczególne spotkanie z Chrystusem w tajemnicy Jego Niekrwawej Ofiary promieniowało na cały nasz dzień, posługę kapłańską, spotkania z ludźmi, nasza pracę i wypoczynek?

W jaki sposób możemy przemieniać nasze życie, „aby w pewnym sensie stało się ono całe eucharystyczne” (Ecclesia de Eucharistia, 20)?

Niech w naszej refleksji nad tajemnicą Eucharystii, Tajemnicą celebrowaną, do której jesteśmy zapraszani w tym roku duszpasterskim, i która pragniemy podejmować w tegorocznej pielgrzymce, nas kapłanów unionistów – aby odnowić w nas piękno sprawowania i głębię przeżywania Mszy św. – pomocą posłużą myśli o Eucharystii i dzielenie się jej przeżywaniem pochodzące od bł. Michała Sopoćki.

Pośród duchowych zapisów bł. Michała, zawartych w jego Dzienniku wydobyć można cenne świadectwa o przeżywaniu tajemnicy Eucharystii, o miłości do Eucharystii. Może najbardziej przemawiający jest tekst zapisany wprawdzie już pod koniec życia, ale pisany z wielką pokorą, niemalże surowością w ocenie siebie, a świadczącym jednocześnie o solidnym zmaganiu się nad własnym postępem duchowym. Pod datą 1 I 1967 r. pisze: Nowy Rok już 79 w moim życiu, a 53 w kapłaństwie, w którym odprawiłem około 19200 Mszy św. Gdybym po każdej z nich stawał się lepszym i milszym Ojcu Miłosierdzia, niewątpliwie postąpiłbym daleko w doskonałości. I podobnie 26 IV 1967 r. jakby kontynuując: Każda Msza św. winna być w istocie swej gorliwsza niż poprzednia, gdyż każda powinna nie tylko zachowywać miłość, ale ją powiększać i w ten sposób usposabiać nas do miłości nie tylko równej, ale i większej, niż poprzednie. I zaraz dalej doda: … dla nas dziękczynienie po Komunii św. winno być chwila najcenniejszą. W tym momencie winno być zetknięcie świętej duszy Jezusa z naszą duszą, jego umysłu z naszym umysłem oraz zjednoczenie woli naszej z Jego wolą.

Najwcześniejszy publikowany tekst bł. Michała dotyczący Eucharystii pochodzi z 1931 roku. Jest to konferencja wydrukowana w Wiadomościach Archidiecezjalnych Wileńskich w ramach cyklu konferencji do kapłanów. Bardzo mocno akcentuje znaczenie Eucharystii w życiu kapłańskim oraz kieruje do kapłanów szereg wskazań jak powinni odnosić się do Eucharystii. Zaznacza, że Najświętszy Sakrament w szczególniejszy sposób wywyższa, wzbogaca, uszczęśliwia każdego kapłana, codziennie sprawującego Mszę świętą. Jednoczy wszystkich kapłanów i zaprasza do wzajemnej kapłańskiej Chrystusowej miłości. Pisze: Często tedy mówimy o tajemnicy ołtarza z ambony, w szkole i przy innych okazjach. Zachowując się z najgłębszym uszanowaniem wobec Najświętszego Sakramentu, wzywajmy do tego wiernych. Nawiedzajmy codziennie sami Przenajświętszy Sakrament i zachęcajmy do tego wiernych, otwierając w tym celu kościół (…). Odprawiajmy codziennie Mszę św. jak najpobożniej, o stałej godzinie, a w dni świąteczne – jak najuroczyściej. Starajmy się o przyozdabianie świątyni, o czystość i możliwą okazałość ołtarzy, o należyte ich przyozdobienie, o światło woskowe i dostateczne, o śpiew piękny i podnoszący ducha, o świeżość bielizny – naczyń i aparatów kościelnych. Urządzajmy corocznie z wielką starannością pierwszą Komunię dzieci, procesję Bożego Ciała, adorację wieczną, zaprowadzoną przez obecnego Arcypasterza i adorację miesięczną, gdzie jest zwyczaj. Wreszcie zaprowadzajmy Bractwa najświętszego sakramentu, Apostolstwo modlitwy z wynagradzającą Komunią, odmawiajmy Officium nasze przed tabernakulum w miarę możności, a gdzie nas jest dwóch, albo więcej, odmawiajmy Officium wspólnie, na wspólną intencję, co się niezmiernie przyczynia do zjednoczenia serc; w większych środowiskach urządzajmy miesięczne adoracje kapłańskie, które wielce urzeczywistniają Chrystusowe: „Aby wszyscy byli jedno”.

Czym zaś była Eucharystia dla bł. Michała, jej celebrowanie, niech ukażą dwa świadectwa, kapłana i ministranta.

Jeden z kapłanów, wychowanków bł. Michała, zapamiętał takie oto zdarzenie, które świadczy, jak bardzo ważnym było dla bł. Michała przygotowanie do Mszy św.

28 czerwca 1935 roku wpadam do zakrystii kościoła św. Michała w Wilnie. Laudetur Jesus Christus. Ks. Sopoćko ubiera się do Mszy św. Nie odwraca się i nic nie odpowiada. Zbliżam się i proszę go na manuductora prymicyjnego na jutro, 29 czerwca, przed cudownym obrazem Matki Bożej Ostrobramskiej. Zauważyłem u ks. Sopoćki jakby wzburzenie wewnętrzne, że zwracam się nie w porę, że on teraz stara się osiągnąć maksimum skupienia przez Niekrwawą Ofiarą. Trwało to kilka sekund. Dobrze – odpowiedział z całym spokojem.

I świadectwo, ministranta bł. Michała.

Osobiście znałem ks. Michała, któremu w Seminarium Duchownym przy ul. Słonimskiej 8 służyłem do Mszy św. Jako chłopiec nie lubiłem służyć temu kapłanowi, bo za wolno i długo odprawiał. Dziś to inaczej wygląda. Ks. Michał z wielkim namaszczeniem, w skupieniu, powagą i wielka świątobliwością sprawował Ofiarę Pańską. Zawsze był poważny i skupiony i miał w sobie coś, co różniło od innych księży.

                                                                       bp Henryk Ciereszko

Pielgrzymka UAK 2020 – myśli do homilii od biskupa Henryka Ciereszko Reviewed by on . Zgromadzenie Krajowe i 35. Pielgrzymka Unii Apostolskiej Kleru Jasna Góra 9-10 XI 2020 r. (Refleksje i myśli do homilii Mszy św. na początek Zgromadzenia Krajow Zgromadzenie Krajowe i 35. Pielgrzymka Unii Apostolskiej Kleru Jasna Góra 9-10 XI 2020 r. (Refleksje i myśli do homilii Mszy św. na początek Zgromadzenia Krajow Rating: 0
scroll to top